Niemcy to kraj bardzo rozwinięty pod względem technologicznym, niewątpliwie bogaty, a do tego dość otwarty na przybyszów. Według aktualnych statystyk, w Niemczech mieszka i pracuje ponad 700 tysięcy Polaków. W ich ślady chce pójść także co trzeci Ukrainiec zarabiający na chleb nad Wisłą. Przy całej litanii zalet niemiecki rynek pracy jest również obarczony wieloma mitami, ale czy faktycznie jest się czego bać? Zebraliśmy 6 prawdopodobnie najpopularniejszych mitów o pracy w Niemczech. Sprawdźcie, jak łatwo można je obalić.

Mit 1: koszty życia w Niemczech są bardzo wysokie

Owszem, są zauważalnie wyższe niż chociażby w Polsce. Na tę sprawę trzeba jednak spojrzeć od nieco innej strony. Ważniejsza od cen bezwzględnych jest siła nabywcza, czyli to, ile produktów codziennej potrzeby jesteśmy w stanie kupić za minimalną lub przeciętną pensję. Pod tym względem osoby pracujące w Niemczech mają znacznie lepiej niż zatrudnione nad Wisłą.

Pokażmy to na konkretnych przykładach. Bilet do kina w Polsce kosztuje średnio 28 złotych. W Niemczech: 9 euro. Spora różnica, ale zwróćmy uwagę na to, że w Niemczech w 2020 roku minimalna stawka godzinowa będzie wynosić 9,35 euro. W Polsce: nie przekroczy 20 złotych brutto. Oznacza to, że nawet zarabiając najniższą stawkę w Niemczech na bilet do kina pracujemy tylko około godzinę, natomiast w Polsce – prawie 1,5 godziny.

Pisząc najprościej: pomimo wyraźnie wyższych kosztów życia w Niemczech, pracując nad Renem można sobie pozwolić na więcej. Nie zapominajmy również, że gros emigrantów zarobkowych żyje w Niemczech bardzo skromnie, większość pieniędzy wysyłając do Polski, gdzie ich siła nabywcza jest jeszcze wyższa.

Mit 2: różnica w zarobkach między Niemcami a Polską nie jest już taka duża

Sytuacja finansowa osób pracujących nad Wisłą z roku na rok się poprawia, ale twierdzenie, że nie ma już wielkiej różnicy w porównaniu z Niemcami to mocne nadużycie. Znów odwołajmy się do najprostszego przykładu, czyli płacy minimalnej.

W 2019 roku każdy pracownik w Niemczech musiał otrzymywać minimum 9,19 euro na godzinę, czyli około 40 złotych. W Polsce było to ok. 3,4 euro. Dalszy komentarz jest chyba zbędny.

Mit 3: W Niemczech trzeba ostro zasuwać

Oczywiście, jak wszędzie, gdzie chce się zarobić. Nie jest jednak prawdą twierdzenie, że w Niemczech pracuje się więcej i ciężej niż w Polsce. Z danych niemieckiego Federalnego Urzędu Statystycznego wynika, że tylko co dziesiąty pracownik pracuje w tygodniu więcej niż 48 godzin. W Polsce natomiast nadgodziny są normą, zwłaszcza w sektorze budowlanym czy przetwórczym.

Nie zapominajmy też, że niemiecka gospodarka dużo częściej korzysta z nowoczesnych technologii. Nieprzypadkowo mówi się, że niemiecki pracownik nie pracuje ciężej od polskiego, ale pracuje mądrzej.

mity o pracy w niemczech

Mit 4: Niemieccy pracodawcy niechętnie zatrudniają obcokrajowców

Gdyby tak było, to niemiecka gospodarka już dawno wpadłaby w tak głęboki kryzys, że przez lata nie byłaby w stanie się z niego podnieść. Fakty: w Niemczech mieszka blisko 12 milionów obcokrajowców. Nie, nie żyją oni (a przynajmniej nie większość) z zasiłków, tylko codziennie chodzą do pracy. Dotyczy to także Polaków czy Ukraińców, na których niemiecki rynek pracy coraz szerzej się otwiera.

Helmut Schmidt nie kieruje się sympatiami czy antypatiami narodowościowymi. On potrzebuje pracownika, więc go zatrudnia. Niemcy to wyjątkowo praktyczny naród, stąd emocje nie mogą im przysłaniać chłodnej kalkulacji, czy wręcz koniunkturalizmu.

Mit 5: Emigrant dostanie tylko najgorzej wynagradzaną pracę

Dlaczego miałoby to być jakąś zasadą? Jeśli obcokrajowiec ma wysokie kwalifikacje, zna język (i tu jest często pies pogrzebany!), posiada wykształcenie i zapał, to spokojnie może znaleźć w Niemczech pracę dla specjalisty, adekwatnie wynagradzaną. Owszem, gros emigrantów pracuje w tzw. sektorze niskich płac, ale dotyczy to także rodowitych Niemców.

Znów odwołajmy się do danych zebranych przez niemiecki Federalny Urząd Statystyczny, z których wynika, że w sektorze niskich płac pracuje nieco ponad 20% wszystkich zatrudnionych. Czy naprawdę zakładamy, że pozostałe 80% to sami Niemcy z dziada pradziada?

Mit 6: Ordnung muss sein

Jest to prawdopodobnie najlepiej znana na świecie niemiecka maksyma, która jednak coraz częściej nie ma zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Tak, Niemcy jako naród są bardzo dobrze zorganizowani, ale to wciąż ludzie, nie maszyny. Jadąc do pracy w Niemczech i spodziewając się, że trzeba będzie co do minuty wypełniać wszystkie polecenia, można się nieźle zdziwić. W praktyce niemieccy pracownicy, zwłaszcza z perspektywy Polaka czy Ukraińca, mogą wręcz uchodzić za leniuchów.

praca w niemczech mity

Mało tego: bardzo niemile widziane jest w Niemczech popisywanie się swoją pracowitością – przynajmniej jeśli mówimy o pracy w zespole. Koledzy i koleżanki z tego samego działu mogą źle reagować, gdy zauważą, że „nowy” zasuwa za dwóch.

Wiele osób, które pracują lub pracowały w Niemczech potwierdzi, że to, co w polskiej firmie robi się w np. 2 godziny, w niemieckiej zajmuje dwukrotnie więcej czasu. Przywiązanie do zasad nie sprowadza się bowiem do tego, aby w 100% skupiać się na pracy. Dla niemieckiego pracownika bardzo ważne jest, aby mieć czas na przerwę, wykorzystać ją do maksimum i nie tyrać, jak wół, jeśli nie ma takiej pilnej potrzeby.

Teraz kolej na Was. Pracowaliście lub pracujecie w Niemczech? Możecie potwierdzić wymienione przez nas mity? Jak wygląda rzeczywistość pracownika nad Renem? Zachęcamy do zostawienia komentarza!

 

Ważne! W związku z wystąpieniem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, od 1 stycznia 2021 EasySend nie realizuje nowych przelewów z Niemiec oraz pozostałych krajów Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Nadal realizowane są przelewy z Polski oraz z Wielkiej Brytanii do wszystkich krajów EOG, również do Niemiec. Jest to sytuacja przejściowa, prosimy o wyrozumiałość. 

Oceń przydatność tego artykułu